Poniżej zamieszczamy (za zgodą) post wdzięcznej pacjentki Szpitala Klinicznego MSWiA w Olsztynie, dziękując Wszystkim tym, którzy przyczyniają się do tak pozytywnego odbioru naszej placówki medycznej.
(cyt.)
Żeby nie było, że tylko narzekam
Dzisiaj historia z happy endem!
Poniedziałek spędziłam w Poliklinika Olsztyn. O 14 miałam mieć tomograf. Niestety! Zapomniałam, że wcześniej trzeba zgłosić się na pobranie krwi, żeby zbadać kreatyninę.
Na szczęście Pan, który przyjmował mnie na badanie, nie wyrzucił z kolejki, tylko kazał pilnie potuptać na krew dopisując na mojej karcie „na cito”.
Na szczęście, Pani Pielęgniarka, która pobrała krew oceniła, że w godzinę powinno być.
Na szczęście, Tym sposobem zostałam prześwietlona. Wyniki za 2 tygodnie na wizycie u lekarza.
Jest opcja podglądu w systemie, ale ja mam w zwyczaju czekać na to co powie lekarz, który z pewnością lepiej czyta wynik niż ja .
Z powodu mojego roztargnienia badanie zajęło mi dużo więcej czasu. Ledwo zdążyłam na zastrzyk.
Jednak jak to mówią: szczęście sprzyja lepszym!
Weszłam na oddział a Panie już prawie zamykały i mówią: „za 5 min. już by nas nie było.”
Na szczęście, zdążyłam.
Do tego nic nie bolało.
Takie szczęśliwe poniedziałki to ja lubię!
Dziękuję!
BADAJCIE SIĘ
Miłego!


